piątek, 2 lipca 2010

3,2,1 podróż!



W końcu stało się! Wyruszyłam w moją wymarzoną podróż do Japonii. Na lotnisku pożegnałam się z najbliższą rodziną i przyjaciółmi i ruszyłam razem z moją koleżanką z japońskiego – Karoliną – w drogę.



A tutaj mój paszport i bilety, żeby nie było, że próbuję lecieć na gapę. :P



Będę za Wami wszystkimi ogromnie tęsknić, ale jakoś sobie damy radę przed te trzy miesiące. Podejrzewam, że czas zleci w tempie ekspresowym i jak się znowu zobaczymy kompletnie nie będę czuła, że nie było mnie aż przez trzy miesiące. I opiekujcie się Bartkiem! ;)
Teraz siedzimy na lotnisku w Monachium i piszę tego posta w Wordzie nie mogąc go zuploadować, gdyż nasi szczodrzy niemieccy bracia życzą sobie 8 euro za godzinę w hot spocie. Więc niestety pierwszy post na tym blogu pojawi się z kilkunastogodzinnym opóźnieniem. Nie jest to najlepszy początek, ale obiecują poprawę jak tylko dotrę do Tokio.

4 komentarze:

  1. Kurczę, coś mi się inaczej wyświetla ten post niż w wersji roboczej. :/ No ale się domyślicie które zdjęcia są do których opisów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czaaad! ;) Te blogi to jednak skomplikowana sprawa. xP Powodzenia Kochanie w szybkim dotarciu do mamy-san! :* Pierwsza ośmiornica pewnie już czeka... ^^"

    OdpowiedzUsuń
  3. Buziaki Marta!!!
    Zazdroszczę Ci. Mam tylko nadzieję, że nie wrócisz ze skośnymi oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale czad z tym japońskim blogowaniem!
    trzymaj się mocno!

    OdpowiedzUsuń