wtorek, 27 lipca 2010

日常 - zwykły dzień

Jak w temacie. Dzisiaj nie mam za wielu rzeczy do opisania. Na zajęciach raczej nudy. Upał wciąż się utrzymuje. Jedyne dwa interesujące punkty dnia to polaroid i obiad. :P Jeden kolega przyniósł dziś na zajęcia polaroida i nawet zrobił mi z Toshiko zdjęcie. Pamiętacie jeszcze czasy kiedy się używało polaroida? Toż ta byłam wtedy w podstawówce. Niestety jak zrobiłam zdjęcie zdjęciu to jakość jest słaba, więc nie będę go tu wrzucać. Ale radochę miałyśmy.

A obiad był ogromny jak zwykle. Tym razem była zupa miso z małżami, smażony węgorz i koreańska potrawa o wdzięcznej nazwie bibimbap A na deser jeszcze brzoskwinie, więc jest szansa, że mój plan utycia w Japonii się powiedzie. Zważywszy, że w ogóle tu nie ćwiczę i nawet ostatnio za wiele nie spaceruję, bo się nie da w tym upale. Już nie mogę się doczekać, kiedy na jesieni znowu zacznę chodzić na kurs tańca...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz