sobota, 10 lipca 2010

Środa, 7.07.2010

Uznałam, że lepiej będzie pisać Dady w nazwach postów, bo sama już się w nich gubię jak nie mogę ich uploadować. =_=
Dzisiaj przed zajęciami poszłam na lunch z koleżankami z grupy. W okolicy naszej szkoły mamy całe mnóstwo małych barów/restauracji, ale niestety o 12 większość salarimanów wychodzi coś zjeść. Więc trochę czasu zajęło nam znalezienie miejsca, w którym nie musiałyśmy czekać zbyt długo. Powiem Wam, że wybieranie potraw z menu, którego mniej więcej 3/4 się nie rozumie to całkiem zabawne doświadczenie. Byłyśmy we cztery i tylko jedna z nas trafiła na coś co jej nie smakowało. Można więc uznać lunch za sukces. Później trochę pospacerowałyśmy i nawet udało się nam znaleźć mini park. To co najbardziej mi się nie podoba w Tokio to pogoda, brak zieleni i miejsc do siedzenia na powietrzu. Każdy wolny metr kwadratowy jest tutaj zabudowany. Aż chce się wyjechać z miasta na weekend. Japońscy rodzice już mi polecili dwa miejsca, w które warto się wybrać na jeden dzień. Może się wkrótce gdzieś wybiorę…
W szkole mieliśmy dziś zajęcia z nową nauczycielką. Wygląda na to, że będę miała trzech nauczycieli w tej grupie i jeszcze kogoś na zajęciach ze znaków. Pewnie już wspominałam, że zajęcia mam w dwóch grupach – ogólnej i od znaków. Dzisiaj pisałam test poziomujący. Ciekawe do jakiej grupy kanji się dostanę… Dobrze by było gdybym była razem z moją koleżanką z ławki – Toshiko. Pół Niemka pół Japonka skrzypaczka. I do tego przesympatyczna. Szkoda, że będzie tylko przez miesiąc na kursie. Tutaj nasze zdjęcie:



Nasza nowa nauczycielka w pierwszej chwili wydawała się trochę straszna. Starsza pani z poważną miną. Ale na szczęście okazało się, że jest świetna. Trochę szybko mówi i używa trudnego słownictwa, aczkolwiek większość jestem w stanie zrozumieć. W środy będziemy mieć zajęcia z szybkiego czytania, czyli po japońsku – soku doku i speaking.
A teraz siedzę i oglądam nowy sezon jednej z moich ulubionych dram! Hotaru no Hikari 2. Dla takich wieczorów tu przyjechałam. :) Polecam wszystkim oglądającym. ;) Kończę już. Ta drama mnie zabija!

3 komentarze:

  1. hmm, nie ogladałam pierwszego sezonu... ale tak czytam komentarze tu i ówdzie i chyba się za nią zabiorę (niech no ja tylko pokonam ten głupi egzamin licencjacki...)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powodzenia na egzaminie! A drama serio jest warta obejrzenia.

    OdpowiedzUsuń
  3. hotaru rlz! jak to sie stało KAsiu ze jeszcze tego nie widziałaś XD po licencjacie zgłoś się do mnie

    drugi sezon zapowiada się nieźle i Osamu znowu on! XD mówiłam ci Nee san że wszedzie go wsadzają xD

    OdpowiedzUsuń